Słowa prof. Krzysztofa J. Szmidta:
Książki Nienajlepsze - Nie Polecam

Napisano wiele prac o twórczości i kreatywności. Te, moim zdaniem, warte polecenia uważny czytelnik znajdzie obok, na innej stronie tej witryny. W tym miejscu chciałbym wynotować książki, które, podkreślam, moim zdaniem, nie są warte zachodu i wydania pieniędzy. Są to bez wyjątku książki, które w sprawach rozwoju zdolności twórczych obiecują za dużo, za łatwo i za szybko.

  1. T. Buzan, Siła twórczej inteligencji, Muza S.A., Warszawa 2002
  2. E. De Bono, Jak myśleć sprawniej, Wydawnictwo MEDIUM, Warszawa 1999.
  3. M.J. Gelb, Myśleć jak Leonardo da Vinci, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 1999.
  4. J. Leonard, Twoje najskrytsze marzenia, czyli jak władać własną mocą twórczą, Wydawnictwo MEDIUM, Warszawa 1995.
  5. G.I. Nierenberg, Sztuka kreatywnego myślenia, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa1996.
  6. M. Stevens, Rozwiązywanie problemów, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2000.
  7. S. Thorpe, Myśleć jak Einstein, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2000.

Mam też zasadę, że nie dowierzam autorom, którzy w swoich pracach o twórczości (a zwłaszcza w tytułach rozdziałów) używają następujących słów:

Tak czynią autorzy książek, które tu wymieniam. Czytelnik, rzecz jasna, może mieć inne zdanie .

Cd. do 2007

  1. Birkenbihl V.F. (2004), Techniki kreatywnego rozwiązywania problemów, Studio Astropsychologii, Białystok.
  2. Davies P. (2004), Eureka! Jak rodzą się błyskotliwe pomysły, Wydawnictwo Amber, Warszawa.
  3. Havas H. (2006), Jestem genialny, czyli jak wykorzystać w 100% swój potencjał umysłowy, Videograf II, Katowice.
  4. Steiner G. (2004), Gramatyki tworzenia, Zyski S-ka Wydawnictwo, Poznań.
Trzy pierwsze, jak zwykle, za dużo obiecują i za mało dają (znów moc i potęga twórczego myślenia), czwarta, napisana przez znanego filozofa, reprezentuje najgorszy typ eseju naukowego, jaki znam: tak komplikuje proste sprawy przy użyciu bełkotliwego języka postmoderny, że po lekturze jest się głupszym, niż przed.