Copyright © Dorota Kondrat i Edward Domagalik
Zapewniamy, trening twórczości przynosi korzyści i młodym, dojrzałym i zupełnie dojrzałym. Jest znakomitym uzupełnieniem edukacji i każdej pracy wymagającej myślenia. Najlepiej, gdy stanowi ciąg odrębnych zajęć, rozłożonych w dłuższym okresie czasu. Krótsze kilkudniowe treningi są również wartościowe. Są przeglądem technik, zbiorem wskazówek, zachętą do rozwoju, do kształtowania nawyków, postaw i umiejętności. Treningi twórczości są przedmiotem badań tak zwanej dydaktyki twórczości. W jej obrębie wypracowano standardy i zasady organizacji treningu. Jeden z tych standardów, utrwalony w książce „Trening Twórczości” Edwarda Nęcki opisujemy w skrócie poniżej. Podstawowe zasady treningu ilustrują mapy myśli w sasiednich artykułach.
Trening składa się z kilku następujących po sobie etapów i odpowiadających im grup ćwiczeń. Grupy te są lepiej wyodrębnione w treningach kilkudniowych a mniej w dłuższych wielotygodniowych lub wielomiesięcznych, w których ćwiczenia z poszczególnych grup się przeplatają. A oto te grupy:
Poniżej, opisuję hasłowo i skrótowo ćwiczenia z trzech pierwszych grup, z grupy integrujących i porozumiewania się a w następnych kilku ćwiczenia rozwijające podstawowe umiejętności/zdolności myślenia twórczego
To początkowe ćwiczenia na każdym treningu. Zachęcają do współdziałania i integrują. Ich zadaniem jest również ograniczenie współzawodnictwa, co jest istotne w przypadku grupy szkolnej lub ukształtowanej klasy z liderami, biernymi naśladowcami i kozłami ofiarnymi. Pierwsze treningi powinny w bezpretensjonalny sposób ukształtować grupę równych i zachęcić do przyjęcia postaw
- szacunku dla pomysłów innych osób
- wiary we własne pomysły i ich oryginalność
- nie zawłaszczania pomysłów
- słuchania i współpracy
Techniki są bardzo liczne. Najpopularniejsze to: “chcę, aby tutaj nazywano mnie tak, jak lubię”, “lubię – nie lubię” (każdy wymienia trzy rzeczy w obu kategoriach, zarówno konkrety, jak i pojęcia abstrakcyjne), “życzenia do czarnoksiężnika”, “pytania do innych członków grupy”, “oczekiwania wobec treningu”. Ćwiczenia te pozwalają na ujawnienie myśli, oczekiwań i motywacji, którymi kierują się uczestnicy.
Inne, zaawansowane ćwiczenie integracyjne to: “Wszystkie osoby lata”: uczestnicy dzielą się na grupki według pór roku, w których się urodzili, następnie każda grupa ma narysować na arkuszu swój kwiat, z którego środek i łodyga są wspólne, a płatki należą już do poszczególnych osób. W obrębie płatka każdy ma narysować symbol przedstawiający jego upodobania. Grupa, która już się trochę zna, może potem próbować odgadnąć, który płatek należy do kogo.
“Indiańskie imiona”: każdy uczestnik ma za zadanie wymyślić sobie dowcipne imię w indiańskim stylu, z tym że musi unikać banału. Opisy mogą być długie i absurdalne. Podobnym ćwiczeniem na metafory jest “czuję się jak...”. Tu też należy wymyślać niezwykłe porównania, a unikać prostych i oczywistych. Ciekawą wersją jest zrobienie rysunku oddającego aktualne uczucia, a potem pytanie się grupy jak jej zdaniem czuł się autor obrazka. Polecamy też ćwiczenie “kojarzysz mi się z...” (nie chodzi tu o realistyczne skojarzenia, ani tym bardziej o dociekanie powodów) oraz “wspomnienia” (osoby w parach na zmianę opowiadają sobie historię, pejzaż, scenę filmową lub człowieka, koncentrując się na przekazaniu jak najbardziej sugestywnego, wyłącznie pozytywnego obrazu, staramy się unikać ogólników).
Podam kilka przykładów ćwiczeń z tej grupy. “Parafrazowanie” służy wykształceniu w sobie nawyku słuchania drugiej osoby. Polega na tym, że osoby w parach wypowiadają się na zadany temat, przeformułowując wypowiedź partnera swoimi słowami. Przydatne są zwroty ze zbioru, inaczej mówiąc..., jeśli dobrze rozumiem..., to znaczy, że..., według ciebie..., itp. Należy uważać, aby nie wprowadzać nowych treści, ani nie przeinaczać stwierdzenia partnera. Ciekawym ćwiczeniem z tej grupy jest “język ciała”. Uczestnicy losują kartkę z nazwą emocji, po czym wyrażają tę emocję za pomocą ciała. Grupa odgaduje jakie to słowo. Na początku można zaprezentować proste emocje, jak strach, złość, czy zaciekawienie, a potem przejść do bardziej skomplikowanych, np. zwątpienie, błogość lub konsternacja.
Niektóre z ćwiczeń należą do więcej niż jednej grupy, np. budowanie mostu, robienie wspólnej rzeźby, wspólne opowiadanie dotyczą współpracy, porozumiewania się i integrują. Ciekawe jest zadanie o nazwie “kwadrat”. Grupę 6-10 osób ustawiamy w dwóch szeregach naprzeciw siebie, zakładamy każdemu przepaskę na oczy i wręczamy do ręki linę długości 10-15 metrów, ze związanymi końcami. Uczestnicy muszą porozumieć się i utworzyć z liny kwadrat. Zabawa ta daje satysfakcję i poczucie więzi. Inne zadanie polega na tym, że uczestnicy chwytają się za ręce tworząc koło i poruszają się po sali tak, by każdy dotknął wcześniej wybranego przez siebie obiektu. Na początku powstaje chaos i koło się rozrywa. Przy drugiej próbie trener pokazuje, że działając w grupie też można osiągnąć indywidualne cele, wystarczy tylko wyrażenie potrzeb każdego z osobna i współpraca reszty.
Często lepiej podać przykład, niż zawile wyjaśniać. Jako pierwszy “Tysiąc definicji”. Próbujemy wymyślić jak najwięcej nietypowych definicji dla zwykłego przedmiotu, np. buta. Przedmiot, przykładowy but, wybieramy wcześniej. Nie obawiamy się irracjonalności, poetyckości i braku przydatności. Następnie staramy się poprzeć definicje przykładami, np. “but to negatyw stopy, bo...” Kolejnym przykładem są “Podobieństwa”. Losujemy dwa nie związane ze sobą rzeczowniki i szukamy jak najwięcej podobieństw między nimi. Warto wzbogacić to ćwiczenie o kolejny rzeczownik i tak dla przykładu mysz, złodziej i kurz można połączyć tym, że chowają się w kącie. Inną propozycją ćwiczenia z tej grupy jest klasyfikowanie dużej grupy obiektów w sposób daleki od schematów. Tę odległość dobrze ilustruje zasada klasyfikacji zwierząt z chińskiej encyklopedii z X wieku, zdumiewająco odległa dzisiejszej taksonomii filogenetycznej. Stąd nazwa ćwiczenia.
Encyklopedia chińska dzieliła zwierzęta następująco:
- stanowiące własność cesarza
- zabalsamowane
- oswojone
- prosięta
- syreny
- włączone do tej klasyfikacji
- dzikie psy
- zachowujące się jak szalone
- narysowane cieniutkim pędzelkiem z sierści wielbłąda
- i im podobne
- te które stłukły dzban
- te, które z daleka wyglądają jak muchy
Skojarzenia to dla wielu podstawowy czynnik myślenia twórczego. Łańcuch, gwiazda, sieć skojarzeń są nazwami typowych ćwiczeń z tej grupy i jednocześnie nazwami podstawowych sposobów na automatycznych kojarzenie nowych elementów z końcem łańcucha, centrum gwiazdy albo początkiem sieci. Odmianą łańcucha jest dowcipne ćwiczenie, które polega na połączeniu dwóch niezwiązanych ze sobą haseł za pomocą jak najmniejszej liczby ogniw. Np. jak skojarzyć Mickiewicza ze spinaczem biurowym? Otóż wystarczy pomiędzy nimi postawić: literatura – papier. Zadanie to rozwija bardzo ważne w twórczym myśleniu dokonywanie odległych skojarzeń i oryginalność. Rozwinięciem skojarzeń jest pisanie rozprawek (np. co by było, gdyby kość była modna?) oraz superpozycje. Superpozycje to technika rozwiązywania problemów za pomocą przenoszenia atrybutów z przypadkowo wybranych obiektów.
W ćwiczeniach z tej grupy nie chodzi o wyrafinowany poziom klasycznych umiejętności z dziedziny logiki czy retoryki. Chodzi o wprowadzenie nierealnej lub zgoła fantastycznej przesłanki oraz odgadywanie i uzasadnienie, raczej intuicyjne, jej skutków. Typowe ćwiczenie zaczynamy od zadania pytania w stylu, co by było, gdyby, np. co by było, gdyby grawitacja była o połowę słabsza, dzieci mogły głosować, albo gdyby ludzie mieli skrzydła. Uczestnicy po kolei wymieniają swoje wnioski i krótko, nawet jednym zdaniem je uzasadniają. Innym ćwiczeniem jest napisanie tekstu-scenariusza w stylu science-fiction, dotyczącego rozwoju pewnej gałęzi wiedzy, nauki lub obyczajów. Możemy opierać się na logicznym wnioskowaniu, szczegółowo uzasadniając każdy pomysł, albo zupełnie fantazjując. Do tej grupy bywają dołączane prostsze metody rozwiązywania problemów, opisywane w innym miejscu na tej stronie, np. diagram ryby.
W najprostszym ćwiczeniu z tej grupy szukamy podobieństw rożnych rzeczy lub zjawisk. Uczestnicy na pytanie, co jest podobne do X, odpowiadają Y, bo ... Chodzi o wiele takich zdań w jednym ćwiczeniu. Kolejne ćwiczenia dotyczą różnych rodzajów analogii. Pamiętajmy o tym, aby być giętkim w generowaniu pomysłów, czyli gdy szukamy analogii do pokoju nauczycielskiego, zastanówmy się nad wszelkimi kategoriami, w jakich widzimy pokój nauczycielski. Na przykład postrzegamy go jako pomieszczenie, jako sposób spędzania wolnego czasu, przestrzeń relacji międzyludzkich, magazyn, a nawet rodzaj tabu dla uczniów. Unikajmy sztampowych skojarzeń. Gdy pozwoliliśmy pofolgować naszej wyobraźni, zmuśmy się do racjonalizowania pomysłów. Na przykład: dlaczego pokój nauczycielski jest jak baza okrętów podwodnych? W innym ćwiczeniu o nazwie “Właściwy nośnik”, szukamy “na siłę” analogii między dwoma rzeczami albo zjawiskami. Trener daje słowa do losowania i zadaje pytanie, np.: “dlaczego dziecko jest jak fabryka czekolady?” albo “dlaczego teatr jest jak zatłoczony autobus?”. Ćwiczenie “Bionika” opiera się na budowaniu analogii, ale jest bardziej zaawansowane. Polega na tym, że rozwiązujemy zadany problem inspirując się światem roślin, zwierząt, rzeczy nieożywionych, itd. Czyli zastanawiając się jak dostać się bez wysiłku na Kasprowy, zapewne przyłożono do problemu zjawisko zarzucania nitki na pajęczynę i wymyślono kolejkę górską. Analogie prowadzą do bardzo odkrywczych wniosków, wynalazków, zaskakują w obrazach surrealistów i w genialnych reklamach.
Typowe ćwiczenie z tej grupy polega na uzasadnieniu metafory. W klasycznym ćwiczeniu każdy z uczestników znajduje i wypowiada własne zakończenie dość dziwnego zdania “Życie jest jazdą na tygrysie, bo...”. Inną niezłą metaforą jest „Jestem na zakręcie i na trampolinie”. Jedną z bardziej twórczych metafor jest “zastukał pazur mrozu w okno”. Zwróćmy uwagę ożywianie martwych przedmiotów i nadawanie im cech ludzi lub zwierząt. Możemy też personifikować stany emocjonalne, np. “widzę zadowoloną z siebie arogancję”. Jedną z wyróżnionych heurystyk myślenia twórczego jest synestezja. Proste ćwiczenie „z gruszką” proponuje ujmowanie doznań jednego zmysłu w kategoriach drugiego. Możemy na przykład powiedzieć, że gruszka smakuje jak kolor złoty, ma wygląd dźwięczącego dzwoneczka albo pachnie barwą miodu. Inne zadanie to metaforyczne rysunki. Należy zilustrować pojęcie abstrakcyjne, takie jak inteligencja, strach, sprzeczność, wątpliwości, itp. Następnie grupa zgaduje, jakie pojęcie autor rysunku miał na myśli. Bardzo zabawne jest “rysowanie martwych metafor”. Warto spojrzeć na utarte powiedzenia i frazy świeżym okiem. Na przykład jak narysujemy inne znaczenie wyrażeń: ‘kobieta z klasą’, ‘przywiązywać wagę do ubrania’ lub ‘wysadzić korki’. Podobnie możemy poćwiczyć “przekręcanie” przysłów, sloganów, utartych powiedzeń. Na przykład: “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” zamieniamy na “nie ma tego twardego, co by na miękkie nie wyszło” i zastanawiamy się, czego nasze nowe hasło może dotyczyć.
Ostatnia kategoria dotyczy zmieniania parametrów przedmiotu lub zjawiska. Najsłynniejszą metodą twórczego rozwiązywania problemów na zasadzie transformacji są pytania Osborna. Powiedzmy, że naszym zadaniem jest zaprojektowanie nowego modelu samochodu. Podchodzimy do problemu zadając sobie wybrane pytania: jak zastosować inaczej, jak użyć w innej funkcji lub do innych celów, jak zaadaptować, jak ulepszyć, powiększyć lub zmniejszyć, coś dodać, podwoić, lub ująć, zmienić kształt, materiał, fakturę, czym zastąpić, zmienić źródła, zmienić porządek, przeorganizować, wymienić składniki na inne, nadać nowy cel, zamienić pozytyw na negatyw, zestawić, kombinować, itp.
Równie wartościowym ćwiczeniem jest “zalety wad i wady zalet”. Chodzi tu o spojrzenie na świat na nowo. Prosimy jednego z uczniów o wybranie dowolnego obiektu, który ma tyleż zalet, co wad. Na początku prosimy grupę tylko o sporządzenie dwóch list. Następnie wyjaśniamy, że teraz należy dokonać transformacji. Pierwsza wersja każe poszukać takich sytuacji, w których zalety i wady odwrócą się rolami. Powiedzmy, że korki na drodze są dobre, gdyż jest mniejsze ryzyko potrącenia przebiegającego pieszego. Druga wersja to przerysowanie wad i zalet oraz zmiana spojrzenia na nie. Na przykład przerysowana, nadmierna opiekuńczość przestaje być zaletą, a spóźnialstwo w karykaturalnej wersji staje się zabawne.
Znajomość techniki ZWI (Zalety, Wady, Interesujące) de Bono ułatwia zrozumienie ćwiczenie. ZWI opisane jest obok, w innym artykule.
Poziom i charakter treningu powinien być dopasowany do odbiorców. Większość ćwiczeń w krótkim treningu, o strukturze takiej jak opisana, to ćwiczenia proste. Takie treningi są adresowane do osób dorosłych z wykształceniem ogólnym. Treningi dla dzieci powinny się składać z długiej serii krótkich zajęć np. dedykowanych lekcji. Dla środowisk specjalistów, kadry kierowniczej, handlowców, inżynierów przygotowuje się treningi specjalistyczne z wyrafinowanymi metodami, takimi jak synektyka, bądź analiza morfologiczna, ukierunkowanymi na biznes, technikę i wynalazczość i z dalszymi wskazaniami w stronę metodologii nauk.
Trening twórczości, przynajmniej dla zainteresowanych jest wielkim i przyjemnym przeżyciem emocjonalnym. Oboje autorzy, w czasie takich treningów znaleźli rozwiązania problemów intelektualnych, które nurtowały ich latami. To bardzo podbudowuje, nawet wtedy, gdy okaże się, że inni znają te rozwiązania od wieków.
Ćwiczenia, do których odnosimy się w tekście pochodzą, pochodzą w większości z nieocenionego kompendium Edwarda Nęcki, “Trening twórczości” - Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2005.
Tekst w wersji roboczej