Złożoność i Nieznane

Niektóre dzieła, które chcemy wykonać są złożone tak bardzo, że trudno je sobie wyobrazić w całości. Z punktu widzenia pojedynczego człowieka są niedookreślone. W szczególności dotyczy to obszarów gdzie nie ma znanych rozwiązań oraz granic, od których zaczyna się nowe i nieznane.

Inaczej mówiąc, widząc sprawy w określonym kontekście nie wiemy, co znajduje się w obszarze wokół niego. I w przeciwieństwie do dzieł przyrody, roślin i zwierząt w naszych dziełach nie ma ukrytego scenariusza rozwoju. To oznacza, że dzieło doskonałe w węższym kontekście nie musi być doskonałe w szerszym kontekście. Jeśli dzieło powstało w sytuacji, gdy twórca nie uświadamiał sobie tego szerszego kontekstu, jest to nawet mało prawdopodobne.

Ten obszar wkraczania w nieznane wymaga oderwania się od wzorców rozwiązań obowiązujących w węższym kontekście i znalezienia rozwiązań innych, nowych. Dobrze jest sobie uświadomić, co to są wzorce, w jakim stopniu stają się usztywniającymi schematami, w jaki sposób je zmieniać a nawet przełamywać, co uszanować a co odrzucić. Szereg sąsiednich artykułów i map poświęcam wzorcom.

Jak to robić? Jak podejść do dzieł złożonych? Jak godzić znane z nieznanym. Jak i co wybrać z dotychczas znanej wiedzy. Jak i gdzie dołączać nowe elementy. To trudny materiał. Spróbowałem ułożyć go w najbardziej przejrzysty i krótki sposób, tzn. w mapę myśli. Wynik poniżej.

O jakimkolwiek tworzeniu dzieł pomyślę, to wszystko, technologie, zasady rozwoju, kanony, normy ulega zmianom. Jak w takiej sytuacji patrzeć na wzorce, centra i na całość. One też ewoluują. To co pozostaje stale, to fakt istnienia tych pojęć. Jest tak, ze czasem trzeba przełamać obowiązujące wyobrażenia, by przejść na kolejny etap rozwiązań. Gdy patrzę na tych kilka notatek o wzorcach, centrach i całości, to widzę, że trzeba wskazać, że przy wyborze każdego następnego kroku jest miejsce na kreatywne zasady. Żeby cokolwiek wybierać trzeba mieć z czego. Żeby porównać kilka rozwiązań trzeba je wymyślić. W końcu jest tak, że od czasu do czasu trzeba rozrzucić klocki, by znaleźć nowe rozwiązanie. Ewolucja w żywych procesach też próbuje, ale chyba rzadko udaje się jej rozrzucić klocki i poskładać je na nowo. Dlatego wieloryby mają płuca a nie skrzela. Człowiek może rozrzucić klocki, zmienić zasady, budować nie tylko mosty ... ale również wiszące a żeby przejść od jednych do drugich, to trzeba wymyślić nowe zasady. Trzeba dokonać przełomu, wymyśleć system nowego rodzaju. Chodzi o kompletną zmianę zasad. Takie przełomy zdarzały się wielokrotonie. Rysunek. Człowiek ma możliwość rozrzucenia klocków i ułożenia dzieła w nowy sposób. To różni dzieła człowieka od dzieł przyrody ewoluujących na zasadzie przypadku ?

Moim zdaniem nie jest tak, ze można podejmować się wykonywania dzieł złożonych od razu. Trzeba korzystać z osiągnięć swojej dziedziny. Tak jest w sztuce i tak jest w inżynierii.

Wielki twórca, to człowiek, który przekroczył granice dotychczasowych wzorców w swojej dziedzinie i do wzorców znanych dodał nowe ważne.